Pić czy nie pić na imprezie firmowej? | na-etacie.pl
issue
Dziękujemy
Wiadomość została wysłana
Wyślij nam wiadomość
Adres email Podaj email Niepoprawny format adresu email
W czym możemy pomóc? Wpisz treść zgłoszenia
Pić czy nie pić na imprezie firmowej?

Pić czy nie pić na imprezie firmowej?

Impreza firmowa to doskonały sposób na integrację pracowników i rozluźnienie atmosfery. Jednak wystarczy kolejny kieliszek, by zrujnować sobie reputację, powiedzieć dwa słowa albo komplementy za dużo, a nawet i ściągnąć na siebie gniew szefa. Jak pić na integracji, żeby następnego dnia nie żałować?
Imprezy firmowe to wydarzenia, na które pracownicy nie tylko chcą, ale i czasem obowiązkowo muszą iść. Jest to doskonała okazja, żeby zobaczyć drugą - prywatą - twarz ludzi, z którymi na co dzień spędza się dużo czasu. Z zasady towarzyszy im także rozwiązujący języki i ułatwiający rozmowę alkohol. Jednak w takich okolicznościach nie każdy powinien pokazywać wspomnianą "drugą twarz". Tym bardziej, jeśli jego słabością są właśnie trunki procentowe. O czym bezwzględnie należy pamiętać na zakrapianych alkoholem imprezach firmowych?

Piwo czy mocniejsze trunki?

4 zasady picia na imprezie firmowej

  • Samokontrola
    O ile grono pracownika mającego słabość do alkoholu jest przyzwyczajone i toleruje jego - nazwijmy je specyficznymi - zachowania, o tyle mogą one być niedopuszczalne podczas wyjścia z szefami i współpracownikami. Picie bez opamiętania, a tym bardziej osiągnięcie stanu upojenia alkoholowego, nie będzie tu dobrze odbierane. Podobnie jak powstrzymanie się od wzniesienia toastu, które może zostać uznane za podejrzane. "Jak zatem pić?" - zapytacie. "Rozsądnie" - odpowiemy. Kluczem do sukcesu jest zachowanie umiaru, i choć dla wielu może być to ciężkie zadanie, należy pomyśleć o dniu następnym - czy na pewno chcesz czuć te spojrzenia? A może szef stwierdzi, że na kolacji z klientem będziesz równie ochoczo napełniać kieliszek i odsunie Cię od niektórych projektów albo w ogóle... od pracy.
  • Syndrom dnia wczorajszego w pracy
    Jeśli impreza firmowa ma miejsce w środku tygodnia, nie możesz przesadzić z procentami z jeszcze jednego, bardzo ważnego względu - na drugi dzień musisz stawić się w pracy i godnie ją reprezentować. Godnie nie oznacza "na kacu". Oddech wieczoru dnia poprzedniego w zetknięciu z klientem nie będzie najlepszą wizytówką firmy. Niewywiązywanie się z obowiązków z powodu poalkoholowego bólu głowy również nie jest wytłumaczeniem.
  • Pijackie rozmowy i zachowania
    Kiedy trunek rozwiąże już język, zaczyna się robić niebezpiecznie. Spoufalanie się z szefem czy wypowiedzenie kilku komplementów za dużo pod adresem jego żony czy zamężnej koleżanki z pracy, może być równoznaczne z utratą dobrej reputacji.
  • Pokazanie swojego pijackiego oblicza
    Nie udawajmy - każdy dorosły człowiek, który nie jest abstynentem, ma swoje pijackie oblicze. Jeden może robić się gadułą i żartownisiem, drugi podrywaczem, a trzeci błaznem. I żadnej z tych twarzy nie powinno pokazywać się na imprezie firmowej, bowiem jest to specyficzne spotkanie, podczas którego nie można całkowicie zapomnieć o pracy.
    Alkohol na imprezie firmowej pozwala rozluźnić atmosferę, ale niestety nie jest jednoznaczny z całkowitym puszczeniem hamulców. Jeśli nie chcesz być wytykany palcami, ani nie marzysz o etykiecie "lokalnego pijaczka", zachowaj umiar i pamiętaj, że Twoje zachowanie pod wpływem
Alkohol na imprezie firmowej pozwala rozluźnić atmosferę

Pić czy nie pić na imprezie firmowej?

Impreza firmowa to doskonały sposób na integrację pracowników i rozluźnienie atmosfery. Jednak wystarczy kolejny kieliszek, by zrujnować sobie reputację, powiedzieć dwa słowa albo komplementy za dużo, a nawet i ściągnąć na siebie gniew szefa. Jak pić na integracji, żeby następnego dnia nie żałować?
Imprezy firmowe to wydarzenia, na które pracownicy nie tylko chcą, ale i czasem obowiązkowo muszą iść. Jest to doskonała okazja, żeby zobaczyć drugą - prywatą - twarz ludzi, z którymi na co dzień spędza się dużo czasu. Z zasady towarzyszy im także rozwiązujący języki i ułatwiający rozmowę alkohol. Jednak w takich okolicznościach nie każdy powinien pokazywać wspomnianą "drugą twarz". Tym bardziej, jeśli jego słabością są właśnie trunki procentowe. O czym bezwzględnie należy pamiętać na zakrapianych alkoholem imprezach firmowych?

Piwo czy mocniejsze trunki?

4 zasady picia na imprezie firmowej

  • Samokontrola
    O ile grono pracownika mającego słabość do alkoholu jest przyzwyczajone i toleruje jego - nazwijmy je specyficznymi - zachowania, o tyle mogą one być niedopuszczalne podczas wyjścia z szefami i współpracownikami. Picie bez opamiętania, a tym bardziej osiągnięcie stanu upojenia alkoholowego, nie będzie tu dobrze odbierane. Podobnie jak powstrzymanie się od wzniesienia toastu, które może zostać uznane za podejrzane. "Jak zatem pić?" - zapytacie. "Rozsądnie" - odpowiemy. Kluczem do sukcesu jest zachowanie umiaru, i choć dla wielu może być to ciężkie zadanie, należy pomyśleć o dniu następnym - czy na pewno chcesz czuć te spojrzenia? A może szef stwierdzi, że na kolacji z klientem będziesz równie ochoczo napełniać kieliszek i odsunie Cię od niektórych projektów albo w ogóle... od pracy.
  • Syndrom dnia wczorajszego w pracy
    Jeśli impreza firmowa ma miejsce w środku tygodnia, nie możesz przesadzić z procentami z jeszcze jednego, bardzo ważnego względu - na drugi dzień musisz stawić się w pracy i godnie ją reprezentować. Godnie nie oznacza "na kacu". Oddech wieczoru dnia poprzedniego w zetknięciu z klientem nie będzie najlepszą wizytówką firmy. Niewywiązywanie się z obowiązków z powodu poalkoholowego bólu głowy również nie jest wytłumaczeniem.
  • Pijackie rozmowy i zachowania
    Kiedy trunek rozwiąże już język, zaczyna się robić niebezpiecznie. Spoufalanie się z szefem czy wypowiedzenie kilku komplementów za dużo pod adresem jego żony czy zamężnej koleżanki z pracy, może być równoznaczne z utratą dobrej reputacji.
  • Pokazanie swojego pijackiego oblicza
    Nie udawajmy - każdy dorosły człowiek, który nie jest abstynentem, ma swoje pijackie oblicze. Jeden może robić się gadułą i żartownisiem, drugi podrywaczem, a trzeci błaznem. I żadnej z tych twarzy nie powinno pokazywać się na imprezie firmowej, bowiem jest to specyficzne spotkanie, podczas którego nie można całkowicie zapomnieć o pracy.
    Alkohol na imprezie firmowej pozwala rozluźnić atmosferę, ale niestety nie jest jednoznaczny z całkowitym puszczeniem hamulców. Jeśli nie chcesz być wytykany palcami, ani nie marzysz o etykiecie "lokalnego pijaczka", zachowaj umiar i pamiętaj, że Twoje zachowanie pod wpływem
Alkohol na imprezie firmowej pozwala rozluźnić atmosferę


Pozostałe artykuły

Witryna Na-etacie.pl wykorzystuje pliki cookies w celach analitycznych, reklamowych i do realizacji usług. Pliki cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies znajdziesz w  polityce cookies.
Witryna Na-etacie.pl wykorzystuje pliki cookies w celach analitycznych, reklamowych i do realizacji usług. Pliki cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies znajdziesz w  polityce cookies.